Dziś po raz pierwszy moje Dziecię stanęło na śniegu. W nocy porządnie napadało, więc ochoczo wyszłyśmy na spacer. Niestety, u nas temperatura dodatnia, więc wszystko topnieje, ale udało się nam chociaż trochę tego sniegu zaliczyć.
Matyldzia była jednak średnio tym mokrym śniegiem zainteresowana - bardziej ciągnęło ją do kałuży, he he.
A tu jeszcze na koniec - my dwie:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz