Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty

8 czerwca 2012

Ha, ha, ha

Śmiech. Prawdziwy, taki z przepony, głośny śmiech. Igor dziś, w Boże Ciało po raz pierwszy w życiu zaśmiał się w głos. I to nie raz i nie dwa - wujek T. wizytujący nas wieczorem tak intensywnie rozśmieszył mi Synka, że ten wręcz eksplodował całym sobą w serii chichotów. 

Jeden z najwspanialszych dźwięków, jakie można w życiu usłyszeć, jest mi po raz drugi znany. Niesamowite - dla mnie to jeden z najwspanialszych momentów w macierzyństwie - tak przejmujący, że aż wzruszający. Zdecydowanie do zapamiętnia, choć niestety nie do opisania, przynajmniej ja słów nie znajduję...  A szkoda.

Na szczęście Tatuś zachował trzeźwość umysłu i zdołał nakręcić krótki filmik z całego wydarzenia. I co ja bym bez niego zrobiła?

28 stycznia 2012

Dwa lata!

Dziś moja najukochańsza Matylda kończy dwa lata!

Dzień za dniem niby się dłuży, ale teraz nie wiem, kiedy ten czas minął?

Córeczko - wszystkiego najlepszego w dniu urodzin! Przede wszystkim zdrowia, bo kiedy ono będzie, ze wszystkim sobie dasz radę. Szczęścia, bo ono w życiu bardzo pomaga. Radości i uśmiechu, z nimi będzie Ci raźniej, raźniej też będzie innym ludziom z Tobą, jeśli będziesz emanować tymi pozytywnymi promykami. A ponad wszystko życzę Ci, żebyś otaczała się ludźmi, którzy będą Cię kochać, mnóstwa miłości kochanie!
Dziękuję Ci za ten cały czas, który do tej pory razem spędziłyśmy, za te wszystkie uśmiechy, piski, przytulenia, którymi obdarzasz mnie co dzień. Kocham Cię Córciu! Mama.

16 stycznia 2012

Posprzątała

Przed jakimiś dziesięcioma minutami wydarzyła się rzecz bez precedensu.

Matylda po kąpieli, w piżamie, stoi pode mną i czeka na mleko - woda się dopiero gotuje. Bez większej nadziei na posłuch proszę ją, żeby posprzątała jeszcze wszystkie kredki i pisaki, które wcześniej porozrzucała po całym dużym pokoju. Obecnie normalna reakcja na taką prośbę to oczywiście NIE!, i tu spotyka mnie niespodzianka - Matylda... bierze pudełko i zaczyna wkładać do niego wszystkie pisaki i kredki leżące na dywanie!!! Brak mi słów, w takim szoku jestem, wołam po cichu M, żeby był świadkiem, jaka ta nasza Córka porządna, oboje nie wierzymy własnym oczom.

Posprzątała wszystko. Bo porządek musi być ;). Jak skończyła, kazała sobie bić Blavo!!!, taka była z siebie zadowolona - i słusznie!

Teraz zasypia w swoim łóżku. Sama! Kochana jest ta moja Dziubka.

8 stycznia 2012

Pierwsze czynne wsparcie

To nie jest pierwsza WOŚP w życiu Matyldy, ale o ile dobrze pamiętam, w zeszłym roku nie brała w tej akcji czynnego udziału. Dziś stało się inaczej - dowód poniżej. Proszę zwrócić uwagę na poważną minę mojej Dziewczynki - wyczuła wagę momentu ;).